Jedyny tor wyścigowy w Polsce z homologacją FIA (kat. 3) został zamknięty decyzją Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska! Ścigające się tam auta i motocykle są za głośne dla okolicznych mieszkańców!
Decyzja GIOŚ sankcjonuje decyzję o zamknięciu toru wydaną w 2023 roku przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Jak sprawdzili urzędnicy, w czasie zawodów na przylegających do toru ulicach przekraczany jest dopuszczalny poziom hałasu, który dla tych terenów wynosi 55 decybeli, gdy pomiary w trakcie zawodów wykazały nawet 60-70 decybeli.
Ze względu na charakter motorsportu, spełnienie tych norm jest niemożliwe – podkreślają włodarze toru z Automobilkubu Wielkopolskiego, rozczarowani decyzją GIOŚ, bo wielkopolski tor – z główną nitką o długości 4 083 metrów – służył także innym dyscyplinom (odbywały się tu imprezy biegowe, kolarskie, rolkarskie) czy szkoleniom z zakresu ruchu drogowego i technik jazdy.
Wkrótce w Poznaniu mieli się szkolić np. policjanci na motocyklach. Ta i wiele innych aktywności na torze, w tym wszystkie zawody sportowe, zostały odwołane, a sama działalność toru całkowicie wstrzymana.
Oficjalnie na uciążliwe sąsiedztwo z Torem Poznań skarżyli się okoliczni mieszkańcy, natomiast internet spekuluje, że chrapkę na tereny przy granicy osiedli Ławica i Przeźmierowa mają deweloperzy. Sam teren toru jest już podzielony na działki, ale – wbrew teorii spiskowej – ma to jednak związek z budową ekranów dźwiękochłonnych przy torze, by owy hałas obniżyć (ekrany już stoją), niż budową bloków…
Tor Poznań powstał w 1977 roku, w okolicy lotniska Poznań-Ławica i na terenie oddalonym (ówcześnie) od zabudowań. Miasto się jednak rozrosło i mieszkańcom zaczął przeszkadzać ryk silników ścigających się tu samochodów (ale już nie startujących samolotów, które generują nawet 140 decybeli!). A jeździli tu m.in. mistrzowie Formuły 1 jak Jackie Stewart czy Michael Schumacher. Na torze startował także Robert Kubica, choć sam obiekt – wiecznie niedoinwestowany – nigdy nie doczekał zawodów takiej rangi jak F1, WEC czy GT Open.
Rząd zapewnia, że szuka w tej sprawie rozwiązań, a Automobilkub Wielkopolski zapewne złoży skargę kasacyjną na decyzję GIOŚ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, która pozwoliłaby wstrzymać wykonanie decyzji o zamknięciu toru. Taki administracyjny pojedynek na logikę AW już raz przegrał, skarżąc decyzję WIOŚ do GIOS…
Pozostaje też droga przez Urząd Miasta Poznania i do samego Prezydenta Miasta, który mógłby obniżyć limity hałasu.
Na razie miłośnikom wyścigów na wielkopolskiej ziemi pozostają tylko wyścigi… wirtualne (np. w Asseto Corsa).
fot. Automobilkub Wielkopolski
—
AKTUALIZACJA
GIOŚ wstrzymuje decyzję o zamknięciu Toru Poznań!
„Ważna informacja dla całego środowiska sportów motorowych. Bardzo się cieszę, że dzięki wspólnym działaniom Ministerstwa Sportu i Turystyki, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Automobilklubu Wielkopolskiego i Głównego Inspektorat Ochrony Środowiska tor w Poznaniu pozostanie otwarty” – napisał minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki.
Działalność toru może zostać wznowiona.
W międzyczasie okazało się, że licencja FIA dla obiektu (Grade 3)…. wygasła! Stało się to 4 kwietnia. Automobilkub Wielkopolski informuje, że Tor Poznań jest w trakcie procedury odnowienia licencji, z którą „nie powinno być problemu”.