Maciej Serafin – wielokrotny mistrz Polski oraz Europy w wyścigach górskich, a jednocześnie nasz dobry przyjaciel, jako pierwszy Polak w historii pojedzie w legendarnym „wyścigu do chmur” – Pikes Peak International Hill w USA!
Tegoroczna edycja górskiego klasyka odbędzie się w niedzielę 21 czerwca – trzymamy kciuki!
Kultowa trasa na zboczach szczytu Pikes Peak w Kolorado ma blisko 20 km i 156 zakrętów. Droga cały czas wiedzie pod góre, a kierowcy wspinają się z wysokości 2800 metrów aż na 4300 metrów n.p.m!
Skalę wyzwania i ogrom wyzwania potęgują brak barier ochronnych przy trasie (!) czy gęste chmury, a nawet śnieg pojawiające się dość często u mety kultowego odcinka!
Internet pełny jest filmików aut wypadających z trasy Pikes Peak i staczających się w przepaść… i to właśnie kręci motoryzacyjnych krejzoli!
Ukończenie Pikes Peak, ale i sam udział w imprezie to ogromny zaszczyt dla każdego kierowcy wyścigowego / rajdowego. Ale..
Prawo startu w Pikes Peak International Hill mają tylko najbardziej doświadczeni kierowcy – trzeba udokumentować swoje doświadczenie – a dwa, chętnych jest tak wielu, że organizator prowadzi selekcję uczestników!
Można mieć dziesiątki pucharów i medali, ale nigdy nie wystartować w Colorado! I pewnie dlatego do tej pory w Pikes Peak nie startował żaden Polak… do teraz!
Maciej Serafin wystartuje w klasie „Time Attack 1” za kierownicą Hondy Civic TCR/JAS (pierwsze zdjęcie w galerii). Gorliczanin będzie jednym z 16 debiutantów w imprezie.
Transmisję z wyścigu (najprawdopodobniej) przeprowadzi platforma Red Bull TV.
Trzymamy kciuki i pchamy – do mety! #havefun
Ekipa Global Motorsz
fot. Pikes Peak International Hill Climb (Official Site / facebook)
—–
AKTUALZIACJA:
Maciej Serafin na mecie Pikes International Hill Climb ze świetnym wynikiem!
Prawie 20-kiloetrową trasę ze 156 zakrętami Gorliczanin ukończył w 10 minut i 36 sekund – to cas lepszy niż rekord trasy dla samochodów przednionapędowych!
Serafin pojechał Hondą Civic i uzyskał szósty wynik w klasie TCR/JAS!
Do piątego miejsca i Japończyka Daijiro Yoshihary, Polak stracił zaledwie trzy sekundy, przez co to Azjata znajduje się dziś na czele tabel z rekordami kultowej trasy w Colorado (o co zresztą walczył od 3 lat).
– Brakło nam trzech sekund do rekordu! To znak, że musimy tu przyjechać jeszcze raz. Jestem niesamowicie szczęśliwy – powiedział mediom tuż po zakończeniu rywalizacji Maciej Serafin.
Polak chciał po prostu ukończyć zmagania – jako pierwszy Polak w historii kultowego wyścigu, tymczasem zapisał się na stałe w historii polskiego motorsportu!
Gorliczanin wykazał się na jeszcze innym polu! W przeddzień startu, wraz ze swoimi mechanikami, Serafin pomógł jednemu z rywali odbudować silnik w uszkodzonym samochodzie, by ten w ogóle mógł pojechać słynną „drogą do chmur”!
Ten niesamowity gest człowieczeństwa odbił się szerokim echem w USA, sam Maciej zyskał ogromne uznanie w oczach organizatorów, zawodników i kibiców!
Duma!
—
Rywalizację w klasie Time Attack 1 sto czwartej edycji Pikes Peak International Hill Climb zwyciężył Amerykanin JR Hildebrand z czasem 9 minut i 30 sekund.
Rywalizację open zwyciężył fabryczny kierowca Forda Roman Dumas. Prowadząc 1400-konnego i w pełni elektrycznego Super Mustanga Mach-E, Francuz zameldował się na szczycie po 8 minutach i 18 sekundach.
Rekord słynnej trasy (7 minut i 57 sekund) należy do innego auta elektrycznego – Volkswagena ID.R i… tego samego Romana Dumasa!

















